czwartek, 17 marca 2016

Jak utrzymać porządek w pokoju dziecięcym



Dziś wpis bardzo praktyczny.
Jak każda chyba mama borykam się na co dzień z problemem wiecznego bałaganu i niemożliwości posprzątania mieszkania. Co jeden kąt uprzątnę, to zaraz wracając z odkurzaczem i innymi utensyliami wpadam w konstrukcje z kartonów, misi, bądź ślizgam się na świeżo pociętej foli i porozrzucanych kredkach...
Czasami wściekam się i złorzeczę :) czasami odpuszczam i ogarniam tylko z grubsza, by nikt sobie krzywdy nie zrobił.

Na pewno to znacie, albo poznacie, albo poznaliście, zapomnieliście i tęsknicie ;), albo widzieliście w innych domach opanowanych przez człowiecze miniaturki:).
Może zamiast walczyć jak mityczny Syzyf warto się zastanowić czy można nad tym jakoś zapanować i choć PRÓBOWAĆ odgruzować sobie drogę do lodówki czy łóżka.

Podstawowa złota rada w bardzo nierównej walce z dziecięcym tsunami jest następująca:









Dzieci potrzebują jasnych zasad, przejrzystych informacji i ... dużej ilości


koszy, pudeł i pudełeczek



- najlepiej odpowiednio oznaczonych : misie w zielonym dużym koszu z dużą naszywką misia , lale w innym podobnie oznaczonym koszu, klocki jeszcze w innym itd.


Pudła , skrzynie i pudełeczka                                                                                                                                                             znalezione na http://www.1001rzeczy.com

Taka segregacja bardzo ułatwia sprzątanie, małe dziecko często nie sprząta, bo jest przerażone skalą bałaganu jaki udało mu się w krótkim czasie wokół siebie wygenerować i zupełnie nie wie jak sobie z tym poradzić.
A jak usłyszy od mamy : " Włóż, proszę, wszystkie misie do misiowego kosza" - to świat mu się porządkuje i wszystko staje się proste i łatwe :).

Podobna zasada dotyczy


Organizacji ubrań



- tutaj idealnym rozwiązaniem jest wykonanie/zakupienie pudeł, czy całych komód z podziałem na poszczególne części garderoby( skarpetki, bielizna, bluzki, sweterki, spodnie, spódniczki)


Komoda na ubrania  www. peterbristol.net                            


Takie pudełka można zrobić samemu z grubej tektury, sklejki itp. pomalować, odpowiednio oznaczyć i gotowe. Ładne i praktyczne.

Utrzymanie porządku w pokoju dziecięcym : pudełko na bieliznę                                                                                                                                                                Projekt i wizualizacja : Design Your Home with me 


- dobrym pomysłem jest też skonstruowanie półek z poszczególnymi dniami tygodnia i programowanie ( z dzieckiem albo samodzielnie) tego co w kolejnych dniach można założyć.


Jak utrzymać porządek w pokoju dziecięcym                                                                                                                                Projekt i wizualizacja : Design Your Home with me



Porządkowanie biblioteczki dziecięcej



U nas jest to duży problem, bo książek nieustannie przybywa i na tradycyjnych regałach z półkami zawsze mamy problem z utrzymaniem porządku.
Książki przewracają się, leżą, wykrzywiają i zaginają, czasem źle ułożone spadają z górnej półki wprost na głowę młodszej siostry co wywołuje całą lawinę nieszczęść (głowa boli, dziecko drze się niczym Oskarek z " Blaszanego bębenka", mama dostaje migreny, sąsiedzi zwracają uwagę na hałas, wszyscy są smutni i poddenerwowani - prawdziwy Armagedon!).

A problem można bardzo szybko rozwiązać :

- Zamiast tradycyjnych regałów z książkami warto zrobić/zakupić małe wiszące półeczki, na których zmieści się zaledwie kilka książek, bądź wąskie półki z książkami stojącymi frontem.




Na takich półeczkach znacznie łatwiej utrzymać dziecku porządek, wyglądają świetnie w dziecięcym pokoju (praktyczna ozdoba) i często zajmują mniej miejsca.





Organizacja biurka/ miejsca pracy



To jest temat na osobny artykuł ;).

Najważniejsza sprawa to zapanować nad tysiącem kredek, wiecznie gubionymi, gumkami, klejami i taśmami.

- Jak zwykle idealnie sprawdzają się wszelkie rodzaju pojemniki, najlepiej osobne na poszczególne przyrządy i w dodatku wieszane na ścianie, tak by nie zajmowały cennego miejsca na stoliczku/biurku młodego naukowca/artysty.





A jak sobie poradzić z tonami papierzysk? Sama nie wiem i jak już ten problem rozwiążę to na pewno dam Wam znać. :).

Na razie próbuję ograniczyć dostęp do czystych kartek i wydzielam je w systemie dziennym ( gdyby moje dziewczyny miały nieograniczony dostęp to zaręczam ze dziennie przerobiły by całą ryzę :))

- przeznaczyłam spore pudło, na tak zwane resztki kolorowych papierków, filcu, tektur, folii ...Te "resztki" to są często arkusze a4 danego materiału z wyciętym na środku finezyjnie kółkiem...


Organizacja miejsca do spania



Temat na kolejny osobny artykuł :).

- według mnie istotne jest to by zagospodarować miejsce pod łóżkiem (bo jeżeli my tego nie zrobimy , zrobią to na pewno nasze dzieci :)) Idealnie jak łóżko posiada szuflady i inne schowki np. na pościel. Jeżeli nie to sami możemy pod łóżkiem zainstalować kolejne pudła na poszczególne skarby.

- wokół łóżka powinny się znaleźć półki czy szuflady np. na budzik, chusteczki do nosa, okulary i takie tam, ale też na książki (właśnie czytane, pamiętniki właśnie tuż przed snem pisane i inne bieżączki.






Jeżeli nie będzie takiego miejsca to gwarantuję, że pewnego dnia długopis/pisak wyląduje w łóżku Waszej pociechy i przez nocne turlanie się wraz z dzieckiem zabrudzi tuszem ulubioną pościel Waszego potomka (co wywoła rano jego rozpacz i dzień nie tak rozpoczęty...), albo Ty możesz w nocy podczas rutynowego sprawdzania czy dziecko na pewno oddycha i czy jest przykryte, zrzucić konstrukcję z czytanych przed snem książek, robiąc tym samym hałas i stawiając potomka na nogi .
Wszystko przerobiłam.

I jeszcze jedna zasada -

Im więcej elementów wiszących /mocowanych na ścianie tym mniej bałaganu w pokoju.



Nawet pudła i kartony na różne skarby też niech stoją na półkach mocowanych do ścian albo regałach.

Ostatnio widzę często takie rozwiązania ..:



Znalezione na Cleo -inspire.bog

I chodź wygląda to fajnie, to np. u moich dziewczyn na pewno by się nie sprawdziło ... Po kilku godzinach torby byłyby zarzucone całą chmarą innych rzeczy, leżałyby w różnych niecodziennych miejscach i wyglądałoby to wszystko mało estetycznie.

Na koniec powiem Wam, na pocieszenie, że co innego radzić i sobie artykuły pisać, a co innego w czyn wprowadzać .
Także, kto się załamał że ma zupełnie nie tak jak powinien urządzony pokój dla dziecka,powiem mu, że ja też mam wszystko na opak.
Ale wnioski wyciągam i chętnie innym powiem co u mnie nie funkcjonuje :)

A tak w ogóle to marzy mi się aby zaprojektować pokoik dziecięcy właśnie mocno nie tylko na estetykę, ale przede wszystkim na ergonomię i naukę porządku nastawiony.:)

Jeżeli ktoś chętny to zapraszam. ;)

20 komentarzy:

  1. Świetne są te pomysły i nawet niektórym dorosłym takie zaplanowanie pokoju też by się przydało. :)
    Nigdy nie wpadłabym na takie pomysły, ale prawdopodobnie, jak doczekam się dzieci to będę musiała nad takimi trikami pomyśleć, bo ja jednak nie znoszę bałaganu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała dzieci , to chyba będziesz musiała bałagan polubić ;)

      Usuń
  2. Ależ fantastyczny posta i cała masa świetnych inspiracji! Jestem zachwycona i chyba pójdę posprzątać:) A komoda z szufladami w kształcie części garderoby mnie powaliła:) Mojemu Synowi by się przydała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) I nie sprzątaj , jutro i tak będzie tak samo ;)

      Usuń
  3. ja właśnie jestem na etapie porządkowania zabawek dziecka, kartony, woreczki, przegródki... zobaczymy co z tego będzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na tym etapie jestem od 8 lat niemal :). I są postępy. Mogę już np.całkiem sporych rozmiarów post na ten temat napisać ;).

      Usuń
  4. Naprawdę mega przydatne pomysły szczególnie ta komoda na ubrania. Pozdrawiam i zapraszam do nas http://siostrydajarade.blogspot.com/2016/03/gwiazdko-gdzie-jestes.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, komoda trafia do serc (małych i dużych).

      Usuń
  5. Wow, ale dawka świetnych pomysłów! Zebrane i pięknie opisane! Super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki !. Trochę czasu zajęło mi zebranie tego do kupy i napisanie , a jak chciałam wstać od kompa to okazało się ,ze szans nie mam , bo moje dziewczyny w tak zwanym międzyczasie zrobiły za moimi plecami biwakowe obozowisko. W samą porę skończyłam , bo zastanawiały się właśnie jakby tu sobie kiełbaski w ognisku obsmażyć :)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jako dziecko miałam okropny bałagan. Zresztą teraz też nie jest lepiej, co tu dużo gadać, nie mam talentu do sprzątania. :P Pamiętam jak kiedyś postanowiłam posprzątać. Wyjęłam wszystkie zabawki, książki i ubrania z szafy na podłogę. Spojrzałam na ta górę rzeczy i to mnie przytłoczyło. Minęły wieki zanim udało mi się to uporządkować. Pewne wyzwania są po prostu dla dzieci za trudne. :)
    Zastanawiam się jak to wygląda u ciebie z roznoszeniem zabawek po całym mieszkaniu. Ja swoich dzieci (jeszcze) nie mam, ale moje rodzeństwo już tak. Czasem zostawali u nas z dzieciakami na dłużej i wtedy w salonie robiła się wystawka dzięcięcych akcesoriów. Nie muszę chyba mówić, że niezbyt to pasowało do wystroju wnętrza. :) Czy jako architekt wnętrz mogłabyś coś na to poradzić? Tak aby dziecko mogło się swobodnie bawić, ale żeby dorośli (przynajmniej ci z estetycznymi potrzebami) nie musieli się męczyć tą barwną chmurą do niczego nie pasującą? Czy da radę mieć dzieci i jednocześnie ładnie urządzony dom? :D Temat już był wałkowany na różnych blogach, ale może niech się wypowie specjalista. Czy projektując wnętrza dla klientów bierzecie te kwestie dzieciowe pod uwagę? Bardzo mnie to interesuje. :)
    Trochę za dużo się rozpisuję, bardzo przepraszam, ale pasjonuje mnie projektowanie wnętrz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Wiesz jak to jest , szewc bez butów chodzi :0 i tak jak pisałam u mnie niestety problem z zabawkową szarańczą trwa i nie znika. Między innymi dlatego ,że wciąż szukamy swojego miejsca na ziemi i mieszkając w "tymczasowym " domu mam małe możliwości wprowadzania trwałych zmian aranżacyjnych. Próbuję robić co mogę na mniejsza skalę..:)
      Ja jestem zdania, że można posiadać fajnie zaprojektowane mieszkanie/dom i dzieci jednocześnie . Bardzo lubię takie ergonomiczno-funkcjonalne wyzwania . I tak jak pisałam, według mnie najważniejsze jest pokazać dzieciom ,że wszystko ma swoje miejsce ( wcześniej przemyślnie wybrane/zaprojektowane). Czy potem ten porządek w domu będzie to tez dużo zależy od rodziców ( czy są konsekwentni) i osobowości ich dzieci :).
      U mnie jest tak ,że jedno dziecię odłoży ( bardzo często) po zabawie rzeczy na swoje miejsce , a drugie ( prawie nigdy) nie. :)

      Usuń
    2. O tak, znalezienie odpowiedniego miejsca, na każdą rzecz to podstawa - powtarzam to sobie przy każdej przeprowadzce do nowego mieszkania. :D

      Usuń
  8. Świetne! My jesteśmy na etapie kombinowania z biblioteczką, bo u nas również książek wciąż przybywa, a miejsca jakoś nie chce... Do tej pory książki były trzymane na półce, ale już czas na coś konkretnego. Kawałek ściany już mam upatrzony :) Zachwyciły mnie te pudełka na ciuszki - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zestawienie! U nas starszy ma podpisane szafki w środku-każda półka inny rodzaj garderoby ;) A te półeczki na książki już dawno skradły moje serce!

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniecznie muszę zapisać sobie ten post. Kiedy już będziemy na swoim, to musimy wykorzystać załączone tu pomysły:) Najbardziej podobają mi się te komody w kształcie ubrań (szuflady). :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że nie tlyko dzieci potrzebują porządkowych zasad...;) Sama z kilku raz skorzystam - oczywiście dostosowanych do mojego wieku :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobra organizacja ;) Ja nawet swojego kąta nie potrafię uprzątnąć dobrze i utrzymać tam porządku...

    OdpowiedzUsuń
  13. Najważniejsza jest organizacja i to dobra organizacja, jak dziecko wie, co gdzie ma być, to prościej jest mu sprzątać

    OdpowiedzUsuń